Jak patrzysz na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość? Psychologia czasu w praktyce.


Postów psychologicznych jak dotąd nie pojawiło się wiele, ale postanowiłam kontynuować ten cykl. Mam trochę poczucie mini misji rozpowszechniania wiedzy psychologicznej w sposób przystępny, bo – według mnie – jest to naprawdę pasjonująca dziedzina (oczywiście nie w całości;)).

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak patrzycie na czas? Jakie macie do niego nastawienie? Nie mówię tutaj o tym, że większości z nas czasu brakuje albo czasem wydaje się, że czas się okropnie dłuży albo niesamowicie przyspiesza (zwłaszcza, gdy zatopimy się w dobrej lekturze albo wciągniemy w jakąś czynność). Mówię tutaj o waszej indywidualnej perspektywie czasowej. Może na początek kilka słów o tym, co to w ogóle jest.

Czołowy badacz nastawienia do czasu, Philip Zimbardo, o którym być może słyszeliście kiedyś w kontekście eksperymentu więziennego (jeśli nie, dajcie znać!), nazywa rzecz następująco:

"Perspektywa czasowa terminem psychologicznym określającym proces, za pomocą którego każdy z nas porządkuje osobiste doświadczenia, dzieląc je na czasowe strefy."

Brzmi skomplikowanie? Nic podobnego. Chodzi po prostu o to, że każdy z nas w nieco inny sposób interpretuje przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, i na innych rzeczach w tym kontekście się skupia. Jest to coś wysoce subiektywnego i niepowtarzalnego, na co być może na co dzień nie zwracamy uwagi. Wystarczy jednak pomyśleć chociażby o jakiejkolwiek rozmowie o przeszłości z przyjaciółką czy członkiem rodziny, żeby łatwo wychwycić, jakie różnice między nami występują.  Jakie wydarzenia częściej przywoływaliście w takiej rozmowie? Pozytywne czy negatywne? A może ktoś w ogóle machnął ręką i stwierdził, że to, co minęło, niewarte jest wspominania?:) Ja na przykład uwielbiam raz na jakiś czas otworzyć pudło z pamiątkami, zbieranymi przez lata i powspominać np. czasy dawania sobie z koleżankami Walentynek w podstawówce.

Dokładnie na tym samym skupia się Zimbardo i jest to coś, na czym oparłam swoją pracę magisterską. Sposób patrzenia przez ludzi na czas zafascynował mnie już jakiś czas temu i według mnie łączy się on też z tym, że do niektórych slow life czy slow fashion przemawia, a do innych – niekoniecznie. Slow life jest wiąże się trochę z rozsmakowaniem w codzienności, ale też z planowaniem – a to nie każdy musi lubić.

Przedstawię Wam sześć perspektyw czasowych, a na końcu znajdziecie link do testu, który możecie wykonać, żeby sprawdzić, która z nich u was dominuje. Oczywiście, żadna z nich nie występuje pojedynczo u człowieka, ale prawdopodobnie każdy z nas ma tendencję do częstszego stosowania jednej z nich. Według mnie uświadomienie sobie tego, jak traktujemy czas i jak go oceniamy, może się bardzo przekładać na jakość naszego życia, a także pomóc lepiej rozumieć, dlaczego np. czasem trudno się z kimś dogadać, a z inną osobą rozumiemy się praktycznie bez słów. Zresztą badania to potwierdzają;)

Jak wspomniałam, perspektyw mamy sześć. Odnoszą się one do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości i mogą być pozytywne lub negatywne.

1. Perspektywa przeszła negatywna – osoby, które używają tej perspektywy skupiają się głównie na przeszłości i głównie na jej negatywnych aspektach. Trudno przychodzi im przypominanie sobie ciepłych wspomnień, za to z dużą łatwością "rozdrapują rany", skupiając się na dawnych krzywdach. To często osoby hamuje przed pójściem naprzód. Ponadto takie osoby mają skłonność do popełniania popularnych błędów w myśleniu takich jak katastrofizowanie (to chyba każdy ma na sumieniu;)) czy nadmierna generalizacja ("NIC NIGDY mi się w życiu nie udało, jestem DO NICZEGO" itd.).

2. Perspektywa przeszła pozytywna – lustrzane odbicie poprzedniej. Osoby takie łatwo przypominają sobie miłe rzeczy z przeszłości i ogólnie uważają, że należała ona do udanych. Smutne wspomnienia pozytywnie reinterpretują albo przypisują im małą wagę. Skupiają się na pozytywach. Czerpią radość z wspominania "starych, dobrych czasów", ale daleko im do osób, które pod tym rozumieją "a teraz jest beznadziejnie".

3. Perspektywa teraźniejsza fatalistyczna – tutaj osoby charakteryzuje przede wszystkim przekonanie, że nic się im nie uda, są skazane na porażkę, a ich życie nie ma większego sensu. Mocno łączy się z depresją, także nie ma żartów. Niektóre osoby wierzą w przeznaczenie, ale w przekonaniu, że skoro coś ustalił los, to nie ma sensu podejmować wysiłków, by coś w swoim życiu zmienić. Nie lubią planować i uważają, że w życiu warto mieć szczęście, bo ciężka praca się po prostu nie opłaca.

4. Perspektywa teraźniejsza hedonistyczna – czyli typowe "carpe diem". Jak każda inna, ma swoje plusy i minusy. Z plusów – są to osoby, które umieją cieszyć się chwilą, szukają okazji do przeżywania radości, mają przyjaciół. Lubią czuć dreszczyk emocji albo po prostu lubią oddawać się różnym przyjemnościom (wbrew pozorom, nie każdy to potrafi). Z minusów – mają skłonność do nie myślenia o konsekwencjach, bywają impulsywne i zbyt szybko podejmują decyzje.

5. Perspektywa przyszła – jedyna, która jest w swoim założeniu tylko pozytywna (jak pewnie zauważyliście, negatywne nastawienie do przyszłości trochę zawiera się w perspektywie fatalistycznej). Łączy się z planowaniem, kontrolą, myśleniem o przyszłości i o tym, co zrobić, by była ona lepsza. Z drugiej strony, może to prowadzić do paradoksu, w którym chcąc osiągnąć coś w przyszłości, nigdy nie żyjemy "tu i teraz". Takie osoby są sumienne i odpowiedzialne, ale czasem brakuje im spontaniczności.

6. Perspektywa zrównoważona – testem jej nie zbadamy, gdyż stanowi pewną idealną "mieszankę". wszystkich pozostałych perspektyw. Ktoś, kto żyje dobrze, pozwala sobie zarówno na smutek, jak i na radość, umie ze sobą łączyć wspominanie, życie w chwili obecnej i planowanie. W życiu chyba nigdy nie sprawdzają się ekstrema, tak jest i w tym przypadku.

Ta teoria, jak każda teoria psychologiczna, ma swoje braki, jednak w moim odczuciu jak na teorię jest niesamowicie praktyczna i łatwo przystępna dla każdego. Na pewno w moim przypadku odegrała dużą rolę w budowaniu świadomości siebie i tego, jak patrzę na świat. Potem były momenty, że gdy uświadomiałam sobie, że np. mam skłonność do przypominania sobie przykrych rzeczy, ta myśl stawała się uchwytna i łatwiejsza do zrozumienia. Przynajmniej dla mnie, perspektywy czasowe stanowią dobrą ramę do rozważań na temat tego, jak funkcjonujemy sami ze sobą i w relacjach z innymi. Przykładów z życia jest mnóstwo: jedna osoba już na studiach zacznie myśleć o tym, żeby oszczędzać pieniądze na mieszkanie czy odkładać pieniądze na emeryturę, inna stwierdzi, że ma mnóstwo czasu, by o tym pomyśleć w przyszłości i nie warto sobie tym zaprzątać głowy. Kto ma więcej racji? Czy takie osoby mają szansę się dogadać i np. stworzyć szczęśliwy związek? Prawdopodobnie każdy udzieli innej odpowiedzi.

Warto też pamiętać, że w momencie, kiedy zyskujemy świadomość naszych nawyków w myśleniu, łatwiej je kontrolować i zmieniać. Być może odziera to trochę z tajemniczości nasz umysł, ale z drugiej strony daje nam wiedzę o sobie, którą można świetnie wykorzystać.

Na koniec chcę Wam polecić książkę Zimbardo "Paradoks czasu", o którą oparłam ten tekst i która dla mnie okazała się naprawdę przełomowa. Jest to raczej książka popularno-naukowa, więc znajdziecie w niej mnóstwo badań, ale także rozważań dotyczących tego, jak perspektywy czasowe mogą wiązać się z polityką, biznesem czy związkami.

I obiecane linki: Tutaj znajdziecie Kwestionariusz postrzegania czasu (pierwszy PDF do wyboru), tutaj klucz do niego (po angielsku, niestety nie znalazłam po polsku, ale jest dostępny w książce), a tutaj cały portal poświęcony perspektywom czasowym i badaniom na ich temat.

Dajcie znać jak podobał Wam się post! Co uważacie o teście? Udało wam się uchwycić, która perspektywa jest dla was najbardziej charakterystyczna? Podzielcie się w komentarzach!


Udostępnij ten post

4 komentarze :

  1. Jeszcze jednej zapomniałaś: \
    Perspektywa korporacyjna... siedź i klep z czego jedna klepka odpowiada jednemu TikTak :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz klepać z przeświadczeniem, że nic lepszego cię w życiu nie spotka albo z takim, że w sumie to ci się podoba i jest rozwijające albo z takim, że jest to krok do jakiegoś celu. O!

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy tekst :) Zaintrygowałaś mnie psychologią czasu - chętnie zapoznam się z materiałami, które udostępniłaś i niebawem sięgnę po książkę Zimbardo. Według mnie wymienione przez Ciebie perspektywy fajnie łączą się ze stylami afektywnymi - ciekawy obszar do dalszej eksploracji ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Z racji magisterki zgłębiłam temat trochę bardziej. A co do stylów afektywnych... chętnie zobaczę. W swojej pracy pisałam o związkach z temperamentem, także afekt też był ważnym aspektem w tym (np. skłonność do szybkiej pobudliwości w zakresie negatywnych emocji), także blisko, blisko... Pozdrawiam:)

      Usuń

Żyj Pełniej © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka